ALEGORIE
wystawa fotografii Marka Czarneckiego
Data:
05-11-2026
Ilość zdjęć: 9
Mały teatr i osoba o absurdalnej postawie.
Wciąga w błędne koło nierozwiązanych problemów, jakie rodzą się w człowieku od wieków. Pod pozorem rozśmieszania odbiorcy i pokazania przygód człowieka, pozbawionego cech .
Obraz który rodzi sie w głowie i prześladuje, dopóki nie zaakceptuję go, na końcu nosa przypudrowanego przez mąkę czyli w końcu ni mniej ni więcej tylko odbicie życia - zdjęcie
Ten Bajkowy świat tworzę we własnej pracowni.
Wymyślony stół do składania kompozycji, jest jednym z podstawowych narzędzi.
Uzbroiłem się w nożyczki, klej i plastelinę, a także gwoździe, piasek, glinę i kamyki oraz sznurek.
Każda scena budowana jest osobno, jako teatr miniatur oświetlonych.
Absurd wkradający się w kompozycję jest zupełnie wyimaginowany.
Nie ma drugiego takiego obrazu.
Światło padające na scenę tworzy niezwykłość.
Pierwsze prace z dozą humoru, następne zadają pytania, istotne i beznadziejne.
Trzecie opiera się na absurdalnej podstawie, mały teatr wymyślony.
W tych słodko gorzkich fotografiach wymyślonych przeze mnie pod pozorem pokazania człowieka jest głębszy sens.
Jakaś myśl przelatuje przez głowę i prześladuje, dopóki nie przeniosę tego na papier.
Układam scenę tak długo aż nie zaakceptuję końcowego efektu.
Przekładam, usuwam, tnę wiążę, wyginam i kleję.
Obrazy są dziełem spontaniczności i w myśl oszczędności środków.
Inspiracją jest brutalna sztuka kina niemego. Ostra czerń i biel ekspresjonizmu.
Balansuje na linie pomiędzy zdrowym popularnym rozsądkiem a metafizycznymi troskami.
Bez litości dla anonimowego bohatera, ciągnę za sznurki, pozostawiam go w cieniu, na wyniszczających spotkaniach, twarzą w twarz z jego wielkimi lękami i małymi aranżacjami.
Wystawa będzie trwać od 19.11.2026 do 15.12.2026
Spotkanie autorskie 21.11 o godz. 18.00 - wyjątkowo w sobotę!
O Autorze
Marek Czarnecki
Z zawodu Kowal-Ślusarz, prowadzę produkcyjną firmę ślusarską.
Jestem absolwentem Wielkopolskiej Szkoły Fotografii i Prywatnej Akademii Tomasza Tomaszewskiego.
Fotografią interesuję się od 50 lat. Prowadziłem kółko fotograficzne.
Bardzo późno rozpocząłem podróże w różne zakątki świata.
Poszukuję pomysłów na wyrażenie siebie w fotografii.
Obecnie pracuję nad długofalowym materiałem pt. „Martwy Tor”.
Opowieść o Linii Kolejowej nr 239 Mogilno-Orchowo.
Wystawy:
Plac Zamkowy w Warszawie
MDK Mogilno
ŻDK Żary
Wystawa zaliczeniowa WSF
Wojnowski Festiwal Fotografii „Na Płocie”
ŚDK Świdnica
Publikacja „Der Grief”
Wyróżnienia i nagrody:
Międzynarodowy Salon Fotograficzny Foto PRAGA
Międzynarodowy Salon Fotograficzny Belgrad
I nagroda oraz srebrny medal Fotoklubu RP Żary - 8 prac pt „ALEGORIE”
III nagroda na XXVI Międzynarodowym Konkursie Fotografii Świdnica - Zestaw 2020 „SIŁA CABO”
Z zawodu Kowal-Ślusarz, prowadzę produkcyjną firmę ślusarską.
Jestem absolwentem Wielkopolskiej Szkoły Fotografii i Prywatnej Akademii Tomasza Tomaszewskiego.
Fotografią interesuję się od 50 lat. Prowadziłem kółko fotograficzne.
Bardzo późno rozpocząłem podróże w różne zakątki świata.
Poszukuję pomysłów na wyrażenie siebie w fotografii.
Obecnie pracuję nad długofalowym materiałem pt. „Martwy Tor”.
Opowieść o Linii Kolejowej nr 239 Mogilno-Orchowo.
Wystawy:
Plac Zamkowy w Warszawie
MDK Mogilno
ŻDK Żary
Wystawa zaliczeniowa WSF
Wojnowski Festiwal Fotografii „Na Płocie”
ŚDK Świdnica
Publikacja „Der Grief”
Wyróżnienia i nagrody:
Międzynarodowy Salon Fotograficzny Foto PRAGA
Międzynarodowy Salon Fotograficzny Belgrad
I nagroda oraz srebrny medal Fotoklubu RP Żary - 8 prac pt „ALEGORIE”
III nagroda na XXVI Międzynarodowym Konkursie Fotografii Świdnica - Zestaw 2020 „SIŁA CABO”
Alegorie
Marek Czarnecki - fotografia to jego pasja, zajmuje się nią od 40 lat.
Zaczynał jako prowadzący kółka fotograficznego dla młodzieży w Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie. Później rozpoczął wycieczki w różne zakątki Świata, które zaowocowały wieloma zdjęciami pejzaży, ludzi czy zwierząt. Próbował swoich sił również w portretach. Cały czas poszukiwał pomysłów na wyrażenie siebie w fotografii. Co chwilę powstawały nowe, zupełnie inne niż dotychczas zdjęcia - w wyniku uwiecznienia na nośniku cyfrowym układanych kompozycji, do których użył takich rzeczy jak: plastelina, gwoździe, piasek, kamienie i wycięte z papieru postaci. Efektem tego są nierealne abstrakcyjne obrazy
Zaczynał jako prowadzący kółka fotograficznego dla młodzieży w Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie. Później rozpoczął wycieczki w różne zakątki Świata, które zaowocowały wieloma zdjęciami pejzaży, ludzi czy zwierząt. Próbował swoich sił również w portretach. Cały czas poszukiwał pomysłów na wyrażenie siebie w fotografii. Co chwilę powstawały nowe, zupełnie inne niż dotychczas zdjęcia - w wyniku uwiecznienia na nośniku cyfrowym układanych kompozycji, do których użył takich rzeczy jak: plastelina, gwoździe, piasek, kamienie i wycięte z papieru postaci. Efektem tego są nierealne abstrakcyjne obrazy
Mały teatr
Mały teatr i osoba o absurdalnej postawie.
Wciąga w błędne koło nierozwiązanych problemów, jakie rodzą się w człowieku od wieków. Pod pozorem rozśmieszania odbiorcy i pokazania przygód człowieka, pozbawionego cech .
Obraz który rodzi sie w głowie i prześladuje, dopóki nie zaakceptuję go, na końcu nosa przypudrowanego przez mąkę czyli w końcu ni mniej ni więcej tylko odbicie życia - zdjęcie
Ten Bajkowy świat tworzę we własnej pracowni.
Wymyślony stół do składania kompozycji, jest jednym z podstawowych narzędzi.
Uzbroiłem się w nożyczki, klej i plastelinę, a także gwoździe, piasek, glinę i kamyki oraz sznurek.
Każda scena budowana jest osobno, jako teatr miniatur oświetlonych.
Absurd wkradający się w kompozycję jest zupełnie wyimaginowany.
Nie ma drugiego takiego obrazu.
Światło padające na scenę tworzy niezwykłość.
Pierwsze prace z dozą humoru, następne zadają pytania, istotne i beznadziejne.
Trzecie opiera się na absurdalnej podstawie, mały teatr wymyślony.
W tych słodko gorzkich fotografiach wymyślonych przeze mnie pod pozorem pokazania człowieka jest głębszy sens.
Jakaś myśl przelatuje przez głowę i prześladuje, dopóki nie przeniosę tego na papier.
Układam scenę tak długo aż nie zaakceptuję końcowego efektu.
Przekładam, usuwam, tnę wiążę, wyginam i kleję.
Obrazy są dziełem spontaniczności i w myśl oszczędności środków.
Inspiracją jest brutalna sztuka kina niemego. Ostra czerń i biel ekspresjonizmu.
Balansuje na linie pomiędzy zdrowym popularnym rozsądkiem a metafizycznymi troskami.
Bez litości dla anonimowego bohatera, ciągnę za sznurki, pozostawiam go w cieniu, na wyniszczających spotkaniach, twarzą w twarz z jego wielkimi lękami i małymi aranżacjami.
Zdjęcia i tekst udostępnione dzięki uprzejmości Galerii 'Ciasna'



