W STRONĘ TRZECIEGO WYMIARU - STEREOGRAFIA
Wystawa będzie prezentowa w Galerii 'Ciasna' w Jastrzębiu Zdroju w dniach 15-30 października 2009 roku.
Wernisaż wystawy odbędzie się 15.10.2009, o godz. 18:00
Wystawa połšczona z pokazami stereografii i urzšdzeń od wieku XIX do czasów współczesnych ze zbiorów własnych i zaprzyjaźnionych.
Fotografia jeszcze na dobre nie wyszła z pieluch, a już chciało się czegoœ więcej niż tylko jak najlepszego odwzorowania rzeczywistoœci na płaszczyźnie płytki dagerotypu czy odbitki papierowej. Zaczęły się próby dotarcia do trzeciego wymiaru. Powstała stereofotografia.
Pierwsze zdjęcia stereoskopowe czyli stereopary wykonano jeszcze w technice dagerotypu przy użyciu dwu aparatów fotograficznych już ok. 1844 roku (wszelkie datowanie w prapoczštkach fotografii jest trudne, nawet rok wynalezienia fotografii jest przecież tylko umowny), ale dopiero wejœcie mokrej płyty, a z niš powtarzalnoœci zdjęcia i cišgłe unowoczeœnianie, a tym samym upraszczanie techniki, technologii i chemii w fotografii spowodowało rozwój stereofotografii.
Na czym to polega? W skrócie - widzenie dwuoczne, przy usytuowaniu tychże w jednej płaszczyźnie, a w pewnej odległoœci od siebie powoduje, że obrazy z oka lewego i prawego "nakładajšc się" na siebie w mózgu człowieka dajš wrażenie trójwymiarowoœci. To samo wrażenie uzyskujemy oglšdajšc dwa płaskie obrazy tego samego przedmiotu w ten sposób, że oko prawe widzi wyłšcznie obraz prawy, a lewe - lewy. Obrazy te (rysunki lub fotografie) muszš być wykonane tak, jakbyœmy widzieli przedmiot poszczególnymi oczami. W fotografii warunek ten spełniony jest, gdy osie optyczne dwu aparatów lub obiektywów jednego stereoaparatu sš do siebie równoległe, a odległoœć między nimi wynosi 6 - 7 cm. Stereoparę można też wykonać nawet jednym aparatem przesuwajšc go prostopadle do osi optycznej o tę odległoœć (pseudostereopara). Zdjęcia muszš być naœwietlone tak samo, przeto musi być zsynchronizowana migawka w aparatach dwuobiektywowych. Szerokoœć wykonanego obrazu fotograficznego również nie powinna przekraczać 6,5cm.
Jeden z pierwszych aparatów dwuobiektywowych specjalnie dla tych celów wykonano w 1853 roku w Anglii, ale już cztery lata wczeœniej szkocki fizyk sir Dawid Brewster skonstruował stereoskop. Potem, na przełomie lat pięćdziesištych XIX wieku, wybuchła prawdziwa epidemia stereofotografii. Na miliony liczono wyprodukowane stereoskopy i specjalne aparaty fotograficzne. A robiono je w wielu krajach, także w Polsce w firmie FOS produkowano w 1904 roku aparat "Stereotres" na płyty szklane 6x13 cm z trzema obiektywami - dwoma zdjęciowymi i celowniczym.
Do oglšdania wykonanych zdjęć służyły stereoskopy czyli przeglšdarki stereoskopowe. Zwykle była to lekka kasetka z otworami na oczy i ršczkš do podtrzymywania. Wyróżnia się dwa typy stereoskopów ze względu na ich konstrukcję:
a/ Wheatstone'a, gdzie nałożenie połowicznych obrazów osišga się za pomocš dwu luster nachylonych do siebie pod kštem prostym, a do otworów ocznych ok. 45 stopni. Zdjęcia umieszczano z lewej i prawej strony aparatu. /rys.1/
b/ Brewstera, znacznie bardziej rozpowszechniony, z dwoma soczewkami półpryzmatycznymi, w którym zdjęcia umieszcza się na wprost oczu. Na podstawie tego stereoskopu powstały następne, już coraz bardziej nowoczesne przeglšdarki stereoskopowe./rys.2/
Z czasem stereoskopy udoskonalano dajšc możliwoœć regulacji ostroœci na poszczególnych soczewkach (oczach), czy też odstępu soczewek (rozstaw oczu). Pierwszy stereoskop składany - "kieszonkowy" zaprezentowano i opatentowano w Filadelfii na poczštku 1853 roku.
Zdjęcia wykonywali wszyscy, zarówno zawodowcy, jak i amatorzy. Największe powodzenie miały stereofotografie krajoznawcze. Wielkim entuzjastš i propagatorem był znany fotograf Oliver W. Holmes, który w 1859 roku napisał artykuł "Stereoskop i stereofotografia", gdzie zachęcał czytelników do poznawania œwiata przez oglšdanie stereozdjęć, a podczas podróży nierozstawania się z aparatem fotograficznym. Twierdził w nim, że "te same rzeczy, których malarz nie zauważy, albo przedstawi byle jak, fotograf utrwali dokładnie i właœnie to daje właœciwy poglšd współczesnym". Nie napisał już o nas, czyli przyszłych, dla których te zdjęcia sš niezastšpionym materiałem historycznym.
W Stanach Zjednoczonych, jak i w innych państwach, wielkie wydawnictwa wysyłały swoich reporterów do wszystkich znaczšcych i ciekawych miejsc œwiata w celu zrobienia stereofotografii. Wydawane w dużych nakładach rozchodziły się one później w niesamowitych wprost iloœciach w wielu krajach. Przykładem takiego wydawnictwa może być Underwood & Underwood, dla którego pracowało kilka innych firm wydawniczych i fotograficznych w USA, wydajšce oprócz liczšcej kilkanaœcie tysięcy pozycji serii zdjęć z Ameryki, także serie ze wszystkich kontynentów (sš tam nawet zdjęcia z Polski) czy Keystone View Company.
Nie tylko krajoznawstwo było tematem fotografii stereoskopowych - robiono też zdjęcia teatralne, sceny rodzajowe czy tak ongiœ modne "żywe obrazy" oraz służšce do celów naukowych. I nie musiały wcale być na podłożu nieprzezroczystym. Robiono w tych czasach też przezrocza na podłożu szklanym lub papierowym, kolorowane.
A co u nas? Jeden z największych i najlepszych fotografów XIX wieku, a postać wielce malownicza, Jan Mieczkowski, który własny zakład w Warszawie otworzył w 1847 przedtem pracujšc w zakładzie K. Szczodrowskiego i jeżdżšc po kraju jako wędrowny dagerotypista, wykonał cykl stereoskopowych widoków Warszawy pracujšc nad tym przez ponad rok.
W Krakowie Walery Rzewuski wykonywał zdjęcia stereoskopowe widoków i zabytków Krakowa (robił je jednym aparatem przesuwajšc go na specjalnej deseczce), a w jesieni 1860 z wyjazdu na Podhale przywiózł zestaw stereofotografii z Zakopanego, Koœcieliska i okolicy. Był to rok, w którym założył dopiero swój zakład! W tymże Krakowie w Archiwum Państwowym znajduje się zbiór kilkudziesięciu stereofotografii z powstałego w 1856 roku zakładu Walerego Maliszewskiego.
Sš to tylko przykłady. Zajmujšcych się tš dziedzinš fotografii było w Polsce wielu i to od samego poczštku. Także wœród amatorów. Na poczštku wieku wykonywał stereozdjęcia Eugeniusz Jaksa - Małachowski , a oprócz tego, że sam fotografował, miał bogaty zbiór ze swoich podróży - kilkaset zdjęć opisanych i numerowanych!
Tak było na poczštku. A później szał osłabł, ale stereofotografia nie zakończyła swej kariery.
Powstały fotoplastykony (w Polsce teraz jest jeszcze kilka czynnych, następuje powrót do tej fotografii po latach zapomnienia), stereoskopowe zdjęcia lotnicze pozwoliły na sporzšdzanie dokładnych map, a w czasie drugiej wojny zaprzęgnięta została do niechlubnych działań propagandowych - Oberkommando der Wehrmacht wydało dla swoich żołnierzy cykle zdjęć stereoskopowych z poszczególnych frontów w albumie z dołšczonym składanym stereoskopem (bardzo niskiej jakoœci).
Ale to już inna bajeczka.
Zdjęcia i tekst udostępnione przez Galerię 'Ciasna'



