OGÓLNOPOLSKIE SALONY FOTOGRAFICZNE W BRONISZOWIE
wystawa posalonowa
Wystawa będzie prezentowa w Galerii 'Ciasna' w Jastrzębiu Zdroju w dniach 13 stycznia - 11 lutego 2011 roku.
Wernisaż wystawy odbędzie się 13.01.2011, o godz. 18:00
Wystawa składa się ze zdjęć wykonanych przez uczestników 1 (24)
Ogólnopolskich Salonów Fotograficznych w Broniszowie. Salony (dawniej
Warsztaty) broniszowskie majš już ponad dwudziestoletniš tradycję, znane
sš w całej Polsce, a uczestnicy i wykładowcy przez tydzień ciężko
pracujš i równie ciężko się bawiš fotografiš.
Obowišzkiem jest pozostawienie dwóch prac wykonanych podczas Salonów, na
wystawę posalonowš (dawniej powarsztatowš). Teraz w "Ciasnej" można te
zdjęcia zobaczyć, a były już eksponowane na wystawach w Zielonej Górze
we wrzeœniu 2010. Na wystawie będš pokazane zdjęcia "tradycyjne", i
otworkowe, a nawet wykonane w tak zamierzchłych technikach jak mokry
kolodion.
Autorzy zdjęć:
Aleksander Bakinowski – Sulechów
Tomasz Bielawski – Sielc Nowy
Barbara Charkiewicz – Żary
Barbara Englender – Jastrzębie Zdrój
Witold Englender – Jastrzębie Zdrój
Anna Grysińska – Poznań
Paweł Janczaruk - Zielona Góra
Wiesław Jaskulski – Szczecin
Jakub Kaszuba – Jaworzno
Olga Kawalec-Olejniczak – Chojnice
Krzysztof Kubasiewicz - Zielona Góra
Krzysztof Lachowicz – Szczecin
Piotr Maciej Nowak – Wrocław
Małgorzata Panek – Wrocław
Barbara Panek-Sarnowska – Kamionka
Ryszard Poprawski - Zielona Góra
Krzysztof Sowa – Jaworzno
Wiesława Stasińska – Broniszów
Kuba Szkudlarek - Zielona Góra
Tomasz Walów – Wrocław
Tu kilka słów o Salonach Barbary Panek-Sarnowskiej:
Kilka słów dotyczšcych Salonów Zaproszonych BSZ 24, które odbyły się w
tym roku na przełomie maja i czerwca.
O kilku lat chodził nam z Pawłem po głowie pomysł zorganizowania imprezy
fotograficznej, która będzie różniła się od słynnych już warsztatów
fotograficznych w Broniszowie, majšcych bšdź co bšdź ważne miejsce na
mapie fotograficznej Polski. Chcieliœmy odejœć od formy warsztatów i
uczestnictwa niemalże wszystkich, którzy zgłosili swój akces, kosztem
formy zamkniętej, nazwijmy elitarnej - dla osób, które nie muszš uczyć
się już warsztatu fotograficznego, tylko już z niego korzystajš. Czyli
zorganizować imprezę tylko dla osób twórczo fotografujšcych bez tzw.
osób poczštkujšcych i trzecich (towarzyszšcych). Zaproponowanie im
pokazów, prezentacji i kontaktu z osobami znanymi i uznanymi w Polsce,
by miały z nimi bezpoœredni kontakt podczas pobytu w Broniszowie. By
mogły porozmawiać o fotografii przy dużym stole w sali kominkowej jak i
na dziedzińcu, kołyszšc się na huœtawce “zbójnickiej”. By czas upływał
na fotografowaniu, mówieniu o fotografii, oglšdaniu fotografii.
Niestety życie pisze swój scenariusz i niektóre z naszych założeń nie
mogły być zrealizowane. Nie chcę się teraz tłumaczyć: bo pogoda, bo
zimno bo wykładowcy nie przyjechali… Chcę powiedzieć, że organizowanie
imprezy w miejscu z takš tradycjš (ponad 20 lat), i z grupš ludzi od
kilkunastu lat zwišzanych z warsztatami, przywišzanych do pewnych już
zasad, jest trudne. My sami też jesteœmy przesišknięci dotychczasowš
formš warsztatów. Ale jest to nasza pierwsza taka impreza, w której
doœć mocno ograniczyliœmy iloœć uczestników - chcieliœmy, by na zamku
było luźniej, by wszyscy jedli razem posiłki, by potrzeby codzienne nie
sprawiały kłopotu, by fotografia była na pierwszym miejscu, by…, … Po to
postanowiliœmy spotkać się na Zamku. Czy wyszło dobrze? Dla kogo, czego
dobrze?
Czy zorganizujemy kolejne salony zaproszonych? Nie wiemy jeszcze, ale
wiemy że: mamy już kolejne doœwiadczenie w organizowaniu imprezy
fotograficznej, wiemy co poprawić, co zmienić i chętnie się podzielimy
ze wszystkimi naszymi spostrzeżeniami. Bo tak naprawdę miło było by
spotkać się kolejny raz na Zamku, pokazać swoje fotografie,
porozmawiać, poœmiać się i zobaczyć, co zmieniło się w cišgu roku na
Zamku, w fotografii i w życiu uczestników - takie spotkania trzeba
pielęgnować. Moim zdaniem, tylko niektórym i raz na jakiœ czas zdarza
się takie cudowne miejsce. Takich wspaniałych ludzi, znajomych, których
widzisz raz w roku trzeba szanować, zabiegać o ich zainteresowanie
Broniszowem. Proszę o zrozumienie wszystkie osoby, które nie zostały
zaproszone do udziału w tegorocznych salonach - osoby bardzo
zaprzyjaźnione, często uczestniczšce w warsztatach wielokrotnie.
P.S. W lipcu na zamku w Broniszowie zaszły ogromne, pozytywne zmiany. Sš nowi
właœciciele. Państwo Joanna Lang i Cezary Lusiński , którzy dla Zamku
już zrobili wiele, a to dopiero poczštek. Dzięki nim mamy nadzieję, że
lata, które poœwięcili Wiesia i Jurek Stasińscy z rodzinš nie poszły na
marne, że aukcje które organizowaliœmy na ratowanie Zamku podczas
warsztatów, salonu i na aukcjach Allegro nie zmarnowały się (w tym
miejscu wielkie podziękowania i ukłony dla Państwa Englenderów, za
pomysł i ogromne zaangażowanie w realizację).
Mnie te zmiany bardzo cieszš, bo z Zamkiem jestem zwišzana od wielu,
wielu lat, i doskonale zdaję sobie sprawę, że za jakiœ czas poznamy inne
oblicze Zamku, te prawdziwe: ze sztukateriami zdobieniami, które teraz
kryjš się pod zabezpieczeniami czy warstwami farby. Będzie inaczej,
bardziej dostojnie, ale myœlę, że temu miejscu (naszemu wspaniałemu
Zamkowi, na którym dorastała nasza fotografia) to się należy. Za lata
zaniedbań naszych urzędników, prywatnych właœcicieli (których nie
interesował los zamku) i za lata poœwięceń wszystkich osób, którym
bardzo zależało na Broniszowie - NASZYM Broniszowie.
Dziękuję WAM
WSZYSTKIM PRZYJACIOŁOM BRONISZOWA!!!
Zdjęcia udostępnione dzięki uprzejmoœci Galerii 'Ciasna'



