MELANCHOLIA <BR> ORIGAMI
Data:
12-03-2015
Ilość zdjęć: 20

Marta Stokłosa
"Origami"
Autorka jest bardzo młoda - kończy szkołę podstawową, a od dwóch lat interesuje się sztuką tworzenia origami. Jest samoukiem, nigdy nie brała udziału w zajęciach tego typu. Podgląda tutoriale w internecie. Najbardziej lubi robić smoki i na wystawie będzie można zobaczyć kilka gatunków. Niektóre nawet ruszają skrzydłami, gdy się je pociągnie za ogon!
Wystawa będzie zawierać około 100 prac, niewielkich, jak to origami.
Origami Marty, to ponad 100 prac, jednak niech Cię ta liczba nie przeraża. To są małe drobiazgi (mieszą się na dłoni), niektóre całkiem miniaturowe. Jest ok 50 wzorów. Niektóre wzory są w różnych rozmiarach, różnych kolorach. Idealnie będzie, kiedy będą dyndały, ale to już w Twojej gestii, zatem proszę się zaopatrzyć w igłę i nitkę, bo chyba najłatwiej będzie je po prostu przekłuć, albo mini klamerkami przyczepić do sznurka.
Anita "Anicetta" Stokłosa
„Melancholia”
Kiedy spoglądam na ludzi uwiecznionych na starych fotografiach, często zastanawiam się jakie mieli życie, co myśleli. Staramy się odczytać mimikę ich twarzy, uśmiechy, zmarszczki itp. W mojej pracy taka możliwość została widzom odebrana. Jestem ciekawa jakie reakcje może wywołać zastąpienie prawdziwych twarzy sprzed lat plastikową lalką.
Obecność lalek była od samego początku zamysłem mojej pracy dyplomowej. Nie traktuję ich jako przedmiotów do zabawy lecz jako obiekty artystyczne. To dzięki nim zajęłam się również fotografią, która wzbogaca i uzupełnia moją pasję związaną z lalkami. Połączenie lalek i fotografii było więc naturalną konsekwencją mojej działalności.
Poszukiwanie niezwykłego przeciwstawienia sobie dwóch skrajnie różnych światów jak stara fotografia i lalka było moim artystycznym zamierzeniem. Lubię zaskakujące zestawienia, lubię mieszać w to lalki.
Mam nadzieję, że połączenie tak różnych przedmiotów dało mi nową płaszczyznę do pobudzenia wyobraźni obserwatora. Każdy niezależnie od wieku znajdzie tu coś dla siebie. Dla jednych będzie to sentymentalna podróż do przeszłości za sprawą fotografii. Dla innych wyprawa w nieznane meandry sztuki łączącej tu i teraz z minionym czasem.
Inni zamiast lalki w postaci z fotografii dojrzą samego siebie, stąd zamiast jednej twarzy – lusterko. Dostrzec możemy wówczas nieuchwytne w inny sposób obrazy samych siebie.
Uwaga !!! - Wernisaż wystawy odbędzie się 20.03.2015, o godz. 18:00
Marta Stokłosa
"Origami"
Autorka jest bardzo młoda - kończy szkołę podstawową, a od dwóch lat interesuje się sztuką tworzenia origami. Jest samoukiem, nigdy nie brała udziału w zajęciach tego typu. Podgląda tutoriale w internecie. Najbardziej lubi robić smoki i na wystawie będzie można zobaczyć kilka gatunków. Niektóre nawet ruszają skrzydłami, gdy się je pociągnie za ogon!
Wystawa będzie zawierać około 100 prac, niewielkich, jak to origami.
Origami Marty, to ponad 100 prac, jednak niech Cię ta liczba nie przeraża. To są małe drobiazgi (mieszą się na dłoni), niektóre całkiem miniaturowe. Jest ok 50 wzorów. Niektóre wzory są w różnych rozmiarach, różnych kolorach. Idealnie będzie, kiedy będą dyndały, ale to już w Twojej gestii, zatem proszę się zaopatrzyć w igłę i nitkę, bo chyba najłatwiej będzie je po prostu przekłuć, albo mini klamerkami przyczepić do sznurka.
Anita "Anicetta" Stokłosa
„Melancholia”
Kiedy spoglądam na ludzi uwiecznionych na starych fotografiach, często zastanawiam się jakie mieli życie, co myśleli. Staramy się odczytać mimikę ich twarzy, uśmiechy, zmarszczki itp. W mojej pracy taka możliwość została widzom odebrana. Jestem ciekawa jakie reakcje może wywołać zastąpienie prawdziwych twarzy sprzed lat plastikową lalką.
Obecność lalek była od samego początku zamysłem mojej pracy dyplomowej. Nie traktuję ich jako przedmiotów do zabawy lecz jako obiekty artystyczne. To dzięki nim zajęłam się również fotografią, która wzbogaca i uzupełnia moją pasję związaną z lalkami. Połączenie lalek i fotografii było więc naturalną konsekwencją mojej działalności.
Poszukiwanie niezwykłego przeciwstawienia sobie dwóch skrajnie różnych światów jak stara fotografia i lalka było moim artystycznym zamierzeniem. Lubię zaskakujące zestawienia, lubię mieszać w to lalki.
Mam nadzieję, że połączenie tak różnych przedmiotów dało mi nową płaszczyznę do pobudzenia wyobraźni obserwatora. Każdy niezależnie od wieku znajdzie tu coś dla siebie. Dla jednych będzie to sentymentalna podróż do przeszłości za sprawą fotografii. Dla innych wyprawa w nieznane meandry sztuki łączącej tu i teraz z minionym czasem.
Inni zamiast lalki w postaci z fotografii dojrzą samego siebie, stąd zamiast jednej twarzy – lusterko. Dostrzec możemy wówczas nieuchwytne w inny sposób obrazy samych siebie.
Zdjęcia udostępnione dzięki uprzejmości Galerii 'Ciasna'



